Na stronie tej chcieli byśmy przybliżyć państwu jak żyli i pracowali strażacy w przeszłości

Dziś przypominamy artykuł z pisma "Strażak" ze stycznia 1960 r.


Straż Przyszłości


"Jak zwykle w dzień wolny od pracy zebrali się przed remizą strażacką sąsiedzi na pogawędkę.

Rej wodził stary Mateusz co to i w świecie bywał , gazety czytał i radio posiada. Mówił on - co się dzieje na tym świecie! Już za mego żywota wymyślili radio, telewizję, samochody, traktory, kombajny, a teraz znów te rakiety. Niedługo łatwiej będzie na księżyc się dostać, niż przez naszą groblę przejechać, Jakbyś człowieku umarł i za dziesięć lat zmartwychwstał, świata tego byś nie poznał!! A wiecie, - ciągnął dalej - że w taki sposób to i nasza praca strażacka niedługo zmieni się do niepoznania.

- A jak, myślicie, będzie ona wyglądała? - zapytał ktoś z obecnych.

- No cóż, wszystko będzie zmotoryzowane. Konia niedługo na lekarstwo nie uświadczysz. Co najwyżej jego szczątki w delikatesach na hakach spotkasz, albo w Zoologu będziesz mógł go zobaczyć. A tu nic, ino same traktory. W polu będziesz nim robił i drzewo przywieziesz, a niejednego i do ślubu zawiezie. Tak chłopy, w każdej gromadzie będzie samochód i traktor.

-A po co traktory? - znowu ktoś zapytał.

-Jak to po co, a jak deszcz spadnie i zrobi się błoto, to czym samochód do pożaru dotaszczysz? Koni przecież nie będzie.

-Bajacie Mateuszu! Jak będzie błoto to i traktor przez groble nie przejedzie.

-A któż by przez groble jechał, Okrężną drogą przez Wólkę będzie się jechało. Cóż to dla traktora znaczy. Pół godziny i już będziemy przy pożarze.

Mateusz mówił dalej - samochody też niedługo przeżyją się, będą w naszym fachu niepotrzebne. Przebudujemy nasze wioski. Słomianej strzechy nigdzie nie zobaczysz. Nic ino cegła i blacha, a w każdym domu gaśnica i to taka, że ino guziczek przyciśniesz i już po pożarze.

Kiwali chłopi głowami i wciąż jakie- wątpliwości ich dręczyły, A co będzie, jak pożar wywołają dzieci i w domu starszych nie będzie, kto wtedy ten guziczek naciśnie?

-Wtedy - ciągnął Michał ze strażackiego hangaru wyleci helikopter, po dwa będą w każdej straży i jak nadleci nad palący się dom, siknie parę razy pianą z wielkiej gaśnicy, co będzie na nim zainstalowana i gotowe! Co? Pytacie się po co mają być dwa helikoptery? A części zapasowe skąd weźmiesz, jak się coś zepsuje? Wymontuje się z jednego i ten drugi będzie stale na chodzie...

Długo jeszcze gwarzyli chłopi o straży przyszłości, Wspomnieli też o konieczności zakupienia atomowych zapalniczek dla dzieci, żeby nie męczyły się jak teraz zapałkami i wiele innych spraw. Nasunęło się im też logiczne pytanie - jeśli wszystko będzie tak zmechanizowane, to co wtedy będą robić strażacy. I to ustalili. Zajmą się wtedy profilaktyką, zapobieganiem pożarów. Będą więc kontrolować kominiarzy, sprawdzać gaśnice, zaopiekują się dziećmi, żeby nie pętały się beztrosko po wsi i w obejściu, no i będą mogli w większym niż dotychczas stopniu zająć się krzewieniem kultury na wsi, bo przecież wiadomo, że nie ma kto tym zająć się. A w wolnych chwilach zbierać się będa jak i dotychczas pod remizą czy hangarem i snuć wspomnienia o czasach, gdy wsiadało się na wóz i wołało - wio koniku do pożaru!!!"

Pe.

SALA WESELNA- KRONIKA- HISTORIA- MDP- LINKI- KONTAKT-MAPA


Š 2006; Autor:Wszystkie prawa zastrzeżone. dh Ewa

OSP SKUŁY Bartoszówka ul. strażacka 9; 96-321 Żabia Wola:

Nasze konto:BS Biała Rawska 66 9291 0001 0210 2663 2000 0010